Grupa parlamentarna Partnerstwa Wschodniego bez delegacji państwowej Białorusi
W skład białoruskiej delegacji do Zgromadzenia Parlamentarnego Partnerstwa Wschodniego (Euronest) wejdą wyłącznie przedstawiciele opozycji i społeczeństwa obywatelskiego (w tym m.in. Związku Polaków na Białorusi Andżeliki Borys). Nie będą oni mieli prawa głosu, ale będą mieli prawo występowania podczas posiedzeń Euronestu – poinformował 13 marca szef delegacji Parlamentu Europejskiego ds. Białorusi Jacek Protasiewicz. Powiedział, że decyzję taką podjęła 10 marca delegacja PE do Euronestu, podsumowując wizytę w Mińsku misji PE, której nie udało się przekonać białoruskich władz, by w skład delegacji wchodziło 5 członków oficjalnego parlamentu i 5 przedstawicieli opozycji. Podkreślił, że decyzja co do składu jest ostateczna.
2010.03.13, www.naviny.by, www.belapan.com
Informację podajemy za Ośrodkiem Studiów Wschodnich
Komentarze: (5)

Jak rozumiem oznacza to, że to Unia Europejska ustali skład delegacji Białorusi (białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego). Niezła paranoja.
Ustali Polska, Unia zatwierdzi. Skandal to delikatnie powiedziane.
Eurokołchoz decyduę, chce decydować, o Białorusi, to są dranie.
Ustalenie składu delegacji przez Unię nie daje na pewno mniejszej legitymacji niż gdyby pojechali parlamentarzyści białoruscy, wybrani w sfałszowanych wyborach.
Daje. A to choćby z powodu takiego, że niejaka Unia mieni się być organem praworządnym, przestrzegającym i broniącym zasad demokracji i wolności słowa, a swoimi decyzjami dyskryminuje i ogranicza wszystkie cywilizowane zasady. Co więcej jest w tym stronnicza, posiłkuje się i jest nośnikiem fałszerstw w wyniku manipulacji, jakich dopuszcza się na terenie państwa Białoruś grupa A. Borys (specjalnie do zadań destabilizacyjnych powołana i finansowana), żeby zaś śmieszniej choć słowo nie na miejscu, bo ani śmiesznie, ani zabawnie, pani ta na drugą kadencję powołana została w sposób nic nie mający wspólnego z demokracją, wyborem (bo i między kim swojego zastępcę ew kontrkandydata na wszelki wypadek gdyby mu się zachciało wywaliła na dwa tygodnie przed 15.03) wolnością wyboru, wolnością i swobodą wypowiedzi choćby. Listy spreparowane, zebrania w oddziałach wyreżyserowane, ludzie, którzy nie wyrazili akcesu wyjazdu do Grodna odarci z czci i wiary. Jako, że widziałam to fałszerstwo, a wersja oficjalna, medialna jest akurat wykombinowana i diametralnie różna od faktycznej takie samo więc mam np. ja, która byłam tego świadkiem, prawo nie wierzyć w fałszerstwo wyborów na Białorusi, choć nic mi do tego. Białoruś jest suwerennym państwem i o jej losie decydować mają prawo jej obywatele. Oni też mają prawo zgadzać się bądź nie z linią polityczną swojego państwa. Organizować się, działać opozycyjnie, pod własnymi sztandarami, ponosić konsekwencje swoich zrywów jeśli uważają, ze te potrzebne. Ich to i tylko ich sprawa. Unia natomiast ulegając krzykaczom i awanturnikom, nie dopuszczając, nawet nie próbując wysłuchać racji większości (co z badaniami, jakie sama Unia przeprowadziła i wynik ogłosiła) popełnia przestępstwo dyskryminacji . SKANDAL !!!!!!!!