Pusta rezolucja

 

Polacy w NowogródkuParlament Europejski przyjął rezolucję w sprawie łamania praw człowieka na Białorusi. Potępia przypadki naruszenia tych praw i domaga się legalizacji kilku organizacji politycznych wymieniając je z nazwy. Wśród nich znalazł się Związek Polaków na Białorusi kierowany przez Andżelikę Borys. W tym samym czasie władze Białorusi wstrzymały prace grupy roboczej, której powstanie uzgodnił min. Radosław Sikorski na spotkaniu z prezydentem Alaksandrem Łukaszenką w Kijowie. Komisja ta miała wypracować porozumienie i zakończyć konflikt wokół Związku Polaków na Białorusi.

Oba te wydarzenia trzeba łączyć ze sobą. Wstrzymanie prac grupy roboczej jest natychmiastową, białoruską odpowiedzią na rezolucję brukselską. Pokazuje to, że strategia kija i marchewki wobec Mińska, narzucona przez polskich europosłów, głównie z PO, nic nie daje, a nawet niweczy kruche elementy już wypracowanego porozumienia. Dzieje się tak dlatego, że UE nie posiada kija, a ewentualna marchewka jest bardzo wątła i nie atrakcyjna. Sankcje już były i pokazały, że są nieskuteczne. Gdyby chcieć je wprowadzić teraz byłyby nie skuteczne jeszcze bardziej, gdyż największe kraje z Niemcami, Francją i Włochami na czele, do nich się nie zastosują. Rządy tych państw mają tak duże problemy gospodarcze, że potrzebują każdego, nawet małego skrawka rynku zbytu. Będą go poszukiwać na Białorusi nie bacząc na prawa człowieka, których przestrzeganie nie jest gorsze, niż w innych krajach Wschodu.

A o wartości możliwej marchewki Mińsk przekonał się na przykładzie Ukrainy. Prezydent Łukaszenka dobrze wie, że pomóc może sobie sam w oparciu o współpracę z Rosją. Gesty wobec Unii są przydatne, aby pokazywać od czasu do czasu swoją niezależność. Ale nie za cenę zgody na to, aby Bruksela z Warszawą w tle, dyktowała wewnętrzną politykę.

Przyjęta rezolucja jest więc pustym dokumentem, który nic nowego do sprawy nie wnosi. A wymienienie z nazwy organizacji A.Borys utrudni jedynie porozumienie. Przyjęcie tego postulatu przez Mińsk w takich warunkach, nawet jeśli A. Łukaszenka byłby do tego skłonny, oznacza zgodę na dyktat. Traktowanie Białorusi z wyższością i głęboka ingerencja w wewnętrzne sprawy do niczego dobrego nie doprowadzą.     

j.s. –  myslpolska.info

Komentarze: (6)

 

  1. Najgorszy premier w dziejach Polski jako szef parlamentu europejskiego, jakieś wysoce egzotyczne postacie, wkurzające nawet Anglików, jako ,,prezydent” EU i pani ,,minister spraw zagranicznych” o manierach i urodzie skłaniającej do zapisania się do ,,kochających inaczej” – osobliwy twór, który może by i śmieszył, gdyby nie gigantyczne pieniądze, które to kosztuje i – cyniczna organizacja, która za tą błazenadą stoi.
    Mój apel do redakcji ,,MP”, to prośba o ujawnienie listy polskich europarlamentarzystów, którzy za tą paranoidalną uchwałą głosowali. To będzie lista hańby i głupoty.
    Jeden z nich otrzymał ode mnie komplet informacji, o co naprawdę na Białorusi chodzi.
    Teraz się dowiemy, ile jest wart naprawdę.

  2. bem mówi:

    Ależ taka jest natura PE. Są od bicia piany.

  3. admin mówi:

    Panie Waldemarze! Treść rezolucji została wcześniej uzgodniona przez kierownictwa wszystkich frakcji w PE i przyjęta na posiedzeniu plenarnym przez aklamację. Pojedynczy europosłowie, nawet jeśli mieli zastrzeżenia lub inne zdanie, nie mieli mozliwości wyrażenia go, choćby przez głosowanie. Nie możemy więc Pańskiego apelu spełnić.

  4. Nie do końca jestem pewien, czy rzeczywiście tak to wygląda. Albowiem zawsze są możliwości, aby chocby w imię zwyczajnej uczciwości podać do mediów swoje odmienne zdanie.
    Uprzejmie przypominam, że pan prof. Maciej Giertych, którego bynajmniej nie jestem fanem, wielokrotnie tam zdrowo namieszał.
    Ja oczekuję reakcji konkretnego europosła, bo taki na ten przykład Migalski zielonego nie ma pojęcia o Białorusi i zapewne dał się ogłupić.

  5. admin mówi:

    Panie Waldemarze! Ma Pan rację, że jeśli któryś z eurodeputowanych bardzo będzie chciał, to da wyraz swojemu stanowisko, chocby zabierając głos przy jakiejś okazji lub pisząc interpelację. Ale głosowania jako takiego w sprawie tej rezolucji nie było.

  6. No to poczekamy, konkretnie na działanie Pana europosła Ryszarda Czarneckiego. Ten człowiek jest realistą i to bardzo skutecznym. Urodzony i wychowany w GB mógł tam zostać. Wybrał Polskę.
    W ZCh-N był czas, gdy ja być może przez własną naiwność jego zwalczałem.
    Teraz się dowiem, czy wtedy popełniłem błąd.
    Chciałbym, abym mógł się przyznać do ciężkiego błędu.

Zostaw komentarz