Rosjanin na czele nowego rządu Ukrainy
Ocenę sytuacji po utworzeniu nowego rządu w Ukrainie przedstawił Ośrodek Studiów Wschodnich w specjalnej notatce, którą zamieszczamy poniżej:1. 11 marca nowym premierem Ukrainy został Mykoła Azarow – jeden z bardziej doświadczonych polityków Partii Regionów, 63-letni etniczny Rosjanin, postrzegany jako technokrata, ale jednocześnie polityk wyraźnie prorosyjski. Azarow ma słabą pozycję polityczną, również we własnym ugrupowaniu. Należy się spodziewać, że przemożny wpływ na rozwój sytuacji w kraju, w tym politykę rządu, będzie miał prezydent Wiktor Janukowycz.
2. Zapleczem politycznym nowego rządu, obok osoby prezydenta, jest nowa parlamentarna koalicja większościowa złożona z Partii Regionów, Komunistycznej Partii Ukrainy, Bloku Łytwyna oraz 17 deputowanych z innych frakcji lub niezrzeszonych. W skład koalicji formalnie weszło 235 spośród 450 deputowanych (za powołaniem nowego premiera głosowało 242, a nowego rządu – 240 deputowanych). Koalicja jest ideologicznie i programowo niespójna, ma to jednak drugorzędne znaczenie, gdyż rząd Azarowa jest de facto rządem Partii Regionów (obecność koalicjantów w nowym gabinecie jest marginalna – komuniści nie otrzymali ani jednej teki ministerialnej).
3. Powstaniu koalicji sprzyjała niechęć wszystkich wchodzących w nią frakcji oraz pojedynczych deputowanych do przyspieszonych wyborów parlamentarnych; ten sam czynnik powinien zapewnić jej stabilność. W przypadku przedterminowych wyborów, w nowej Radzie mogłoby zabraknąć komunistów, Bloku Łytwyna oraz deputowanych Naszej Ukrainy. Pozycja Partii Regionów w nowym parlamencie mogłaby być słabsza ze względu na pojawienie się nowych ugrupowań (Serhija Tihipki i Arsenija Jaceniuka). Oznacza to, że rząd Azarowa ma realną perspektywę pozostania u władzy aż do wyborów parlamentarnych jesienią 2012 roku.
4. Powstanie rządu większościowego oznacza zakończenie wieloletniego katastrofalnego dla Ukrainy okresu kohabitacji, w której konflikt polityczny między prezydentem
a premierem doprowadził do anarchizacji sytuacji w kraju oraz przyczynił się do pogłębienia kryzysu gospodarczego. Powstanie rządu, blisko współpracującego z prezydentem, który zmuszony będzie wziąć pełną odpowiedzialność za sytuację w kraju (w tym przyjmie budżet na rok 2010 – wciąż nie ma nawet projektu, który nadawałby się do uchwalenia) jest najlepszą wiadomością, jaka napłynęła z Ukrainy w ostatnich miesiącach.
5. Wobec katastrofy finansów publicznych rząd Azarowa zmuszony będzie podejmować niepopularne, odkładane od lat działania oszczędnościowe oraz – w celu zapewnienia finansowania zewnętrznego – blisko współpracować z MFW. Odległa perspektywa wyborów parlamentarnych może okazać się w tym kontekście bardzo korzystna.
6. Po rządzie Azarowa nie należy oczekiwać wprowadzenia reform, rewolucjonizujących system gospodarczo-społeczny kraju. Jego polityka będzie odpowiadać wspólnym interesom wielkich przedsiębiorców (oligarchów) oraz administracji (biurokracji) państwowej, zatem system oligarchiczno-biurokratyczny zostanie utrzymany. Ośrodkiem kształtowania polityki, w tym gospodarczej, będzie otoczenie prezydenta i kierownictwo Partii Regionów.
7. Prezydent i rząd wprowadzą istotne korekty do polityki tożsamości. W znacznie większym stopniu będą uwzględniać wrażliwość rosyjskojęzycznej części społeczeństwa Ukrainy, a tym samym zbliżać ukraińską wizję historii i świadomości narodowej do oczekiwań Moskwy. Wskazuje na to m.in. mianowanie na ministra oświaty Dmytra Tabacznyka, jednego z czołowych rusofilów.
8. Ministrem spraw zagranicznym został Kostiantyn Hryszczenko, doświadczony dyplomata, były minister spraw zagranicznych i ambasador w USA (ceniony na tym stanowisku), obecny ambasador Ukrainy w Rosji. Decyzja ta zapowiada zrównoważoną politykę zagraniczną w duchu już proklamowanej przez prezydenta Janukowycza „wielowektorowości” – kontynuację współpracy z Unią Europejską oraz unikanie ustępstw na rzecz Federacji Rosyjskiej, na ile będzie to możliwe.
9. Wpływy frakcji prorosyjskiej w rządzie są znaczne (sam premier, minister energetyki Jurij Bojko, minister oświaty Dmytro Tabacznyk i inni). W sferze gospodarczej będą one częściowo równoważone przez wicepremiera Borysa Kolesnikowa, który reprezentuje interesy frakcji Rinata Achmetowa (przeciwnej zacieśnianiu związków gospodarczych z Rosją, lecz wychodzeniem przemysłu ukraińskiego na rynki światowe), ale przede wszystkim przez prawdopodobne umocowanie ośrodka decyzyjnego poza rządem.
10. Polityka Kijowa wobec Rosji (bardziej prezydenta niż rządu) niemal z pewnością będzie polityką obietnic, ale nie istotnych ustępstw (podobnie, jak polityka Leonida Kuczmy w ciągu pierwszych siedmiu lat jego prezydentury). Zapowiada to wyraźnie przebieg wizyty Wiktora Janukowycza w Moskwie. Dalej idące koncesje wobec Rosji mogłaby wymusić jedynie dalej pogarszająca się sytuacja finansowa kraju.
11. Serhij Tihipko, który zgodził się objąć stanowisko wicepremiera (w obawie przed marginalizacją swojej pozycji politycznej do czasu wyborów parlamentarnych jesienią 2012 roku), będzie prawdopodobnie odpowiedzialny za kontakty z Unią Europejską (podobnie, jak Hryhorij Nemyria w rządzie Julii Tymoszenko).
12. Powołanie koalicji większościowej oraz nowego rządu było możliwe dzięki sprzecznej z konstytucją nowelizacji regulaminu ukraińskiego parlamentu (zmiany umożliwiły wejście do koalicji poszczególnych deputowanych z frakcji nie należących do koalicji oraz pozostających poza frakcjami). Prawdopodobne orzeczenie Sądu Konstytucyjnego o nieprawomocności poprawki nie doprowadzi do przekreślenia faktów dokonanych, ale wzmocni siłę retoryki Bloku Julii Tymoszenko, który będzie bezkompromisową opozycją wobec „bezprawnego rządu” Azarowa.
(Ośrodek Studiów Wschodnich)
2. Zapleczem politycznym nowego rządu, obok osoby prezydenta, jest nowa parlamentarna koalicja większościowa złożona z Partii Regionów, Komunistycznej Partii Ukrainy, Bloku Łytwyna oraz 17 deputowanych z innych frakcji lub niezrzeszonych. W skład koalicji formalnie weszło 235 spośród 450 deputowanych (za powołaniem nowego premiera głosowało 242, a nowego rządu – 240 deputowanych). Koalicja jest ideologicznie i programowo niespójna, ma to jednak drugorzędne znaczenie, gdyż rząd Azarowa jest de facto rządem Partii Regionów (obecność koalicjantów w nowym gabinecie jest marginalna – komuniści nie otrzymali ani jednej teki ministerialnej).
3. Powstaniu koalicji sprzyjała niechęć wszystkich wchodzących w nią frakcji oraz pojedynczych deputowanych do przyspieszonych wyborów parlamentarnych; ten sam czynnik powinien zapewnić jej stabilność. W przypadku przedterminowych wyborów, w nowej Radzie mogłoby zabraknąć komunistów, Bloku Łytwyna oraz deputowanych Naszej Ukrainy. Pozycja Partii Regionów w nowym parlamencie mogłaby być słabsza ze względu na pojawienie się nowych ugrupowań (Serhija Tihipki i Arsenija Jaceniuka). Oznacza to, że rząd Azarowa ma realną perspektywę pozostania u władzy aż do wyborów parlamentarnych jesienią 2012 roku.
4. Powstanie rządu większościowego oznacza zakończenie wieloletniego katastrofalnego dla Ukrainy okresu kohabitacji, w której konflikt polityczny między prezydentem
a premierem doprowadził do anarchizacji sytuacji w kraju oraz przyczynił się do pogłębienia kryzysu gospodarczego. Powstanie rządu, blisko współpracującego z prezydentem, który zmuszony będzie wziąć pełną odpowiedzialność za sytuację w kraju (w tym przyjmie budżet na rok 2010 – wciąż nie ma nawet projektu, który nadawałby się do uchwalenia) jest najlepszą wiadomością, jaka napłynęła z Ukrainy w ostatnich miesiącach.
5. Wobec katastrofy finansów publicznych rząd Azarowa zmuszony będzie podejmować niepopularne, odkładane od lat działania oszczędnościowe oraz – w celu zapewnienia finansowania zewnętrznego – blisko współpracować z MFW. Odległa perspektywa wyborów parlamentarnych może okazać się w tym kontekście bardzo korzystna.
6. Po rządzie Azarowa nie należy oczekiwać wprowadzenia reform, rewolucjonizujących system gospodarczo-społeczny kraju. Jego polityka będzie odpowiadać wspólnym interesom wielkich przedsiębiorców (oligarchów) oraz administracji (biurokracji) państwowej, zatem system oligarchiczno-biurokratyczny zostanie utrzymany. Ośrodkiem kształtowania polityki, w tym gospodarczej, będzie otoczenie prezydenta i kierownictwo Partii Regionów.
7. Prezydent i rząd wprowadzą istotne korekty do polityki tożsamości. W znacznie większym stopniu będą uwzględniać wrażliwość rosyjskojęzycznej części społeczeństwa Ukrainy, a tym samym zbliżać ukraińską wizję historii i świadomości narodowej do oczekiwań Moskwy. Wskazuje na to m.in. mianowanie na ministra oświaty Dmytra Tabacznyka, jednego z czołowych rusofilów.
8. Ministrem spraw zagranicznym został Kostiantyn Hryszczenko, doświadczony dyplomata, były minister spraw zagranicznych i ambasador w USA (ceniony na tym stanowisku), obecny ambasador Ukrainy w Rosji. Decyzja ta zapowiada zrównoważoną politykę zagraniczną w duchu już proklamowanej przez prezydenta Janukowycza „wielowektorowości” – kontynuację współpracy z Unią Europejską oraz unikanie ustępstw na rzecz Federacji Rosyjskiej, na ile będzie to możliwe.
9. Wpływy frakcji prorosyjskiej w rządzie są znaczne (sam premier, minister energetyki Jurij Bojko, minister oświaty Dmytro Tabacznyk i inni). W sferze gospodarczej będą one częściowo równoważone przez wicepremiera Borysa Kolesnikowa, który reprezentuje interesy frakcji Rinata Achmetowa (przeciwnej zacieśnianiu związków gospodarczych z Rosją, lecz wychodzeniem przemysłu ukraińskiego na rynki światowe), ale przede wszystkim przez prawdopodobne umocowanie ośrodka decyzyjnego poza rządem.
10. Polityka Kijowa wobec Rosji (bardziej prezydenta niż rządu) niemal z pewnością będzie polityką obietnic, ale nie istotnych ustępstw (podobnie, jak polityka Leonida Kuczmy w ciągu pierwszych siedmiu lat jego prezydentury). Zapowiada to wyraźnie przebieg wizyty Wiktora Janukowycza w Moskwie. Dalej idące koncesje wobec Rosji mogłaby wymusić jedynie dalej pogarszająca się sytuacja finansowa kraju.
11. Serhij Tihipko, który zgodził się objąć stanowisko wicepremiera (w obawie przed marginalizacją swojej pozycji politycznej do czasu wyborów parlamentarnych jesienią 2012 roku), będzie prawdopodobnie odpowiedzialny za kontakty z Unią Europejską (podobnie, jak Hryhorij Nemyria w rządzie Julii Tymoszenko).
12. Powołanie koalicji większościowej oraz nowego rządu było możliwe dzięki sprzecznej z konstytucją nowelizacji regulaminu ukraińskiego parlamentu (zmiany umożliwiły wejście do koalicji poszczególnych deputowanych z frakcji nie należących do koalicji oraz pozostających poza frakcjami). Prawdopodobne orzeczenie Sądu Konstytucyjnego o nieprawomocności poprawki nie doprowadzi do przekreślenia faktów dokonanych, ale wzmocni siłę retoryki Bloku Julii Tymoszenko, który będzie bezkompromisową opozycją wobec „bezprawnego rządu” Azarowa.
(Ośrodek Studiów Wschodnich)
za: osw.waw.pl
