D.Miedwiediew w Waszyngtonie

obama i miedwiediewPrezydent FR Dmitrij Miedwiediew uczestniczył 12-13 kwietnia w Waszyngtonie w obradach szczytu dotyczącego bezpieczeństwa nuklearnego. Wziął też udział w spotkaniu z przedstawicielami amerykańskich kół politycznych, biznesowych i akademickich w ośrodku analitycznym Brookings Institution, gdzie odpowiadał na pytania dotyczące m.in. polityki międzynarodowej, bezpieczeństwa, irańskiego programu jądrowego oraz sytuacji w Afganistanie i Kirgistanie.
Prezydent ponownie opowiedział się za jednoczesną ratyfikacją przez organy ustawodawcze Rosji i USA układu o redukcji zbrojeń strategicznych, podpisanego 8 kwietnia w Pradze i kolejny raz ostrzegł przed możliwością wyjścia Moskwy z tego traktatu, jeśli budowa systemów obrony antyrakietowej lub innej broni zagrozi interesom i bezpieczeństwu FR.
Miedwiediew przyznał, że Rosja jest przeciwna sankcjom wobec Iranu w związku z jego programem nuklearnym, ale dopuszcza możliwość, że będą one konieczne. Podkreślił, że ewentualne sankcje powinny zapobiegać rozprzestrzenianiu broni jądrowej, a nie działać na szkodę zwykłych ludzi.
Poproszony o komentarz na temat przewrotu w Kirgistanie, Miedwiediew za najważniejsze uznał niedopuszczenie do rozpadu kraju na część północną i południową, wojny domowej i przekształcenia Kirgistanu w „drugi Afganistan”. Opowiedział się za pokojowym rozwiązaniem kryzysu i zasugerował, by „któryś z kirgiskich liderów podjął decyzję podyktowaną interesami narodu kirgiskiego, a nie własnymi ambicjami politycznymi”. Nie wskazał wprost, że ma to być prezydent Bakijew, jednak dużą część swojej wypowiedzi poświęcił krytyce jego niekonsekwentnej postawy w kwestii losów amerykańskiej bazy w Kirgistanie. Zapewnił zarazem, że Moskwa nie ingeruje w suwerenne decyzje kirgiskich władz dotyczące tej bazy.
2010.04.13, TV Rosija 24, Interfax, PAP, www.rian.ru, www.bbc.co.uk

Informację podajemy za Ośrodkiem Studiów Wschodnich

Zostaw komentarz