Rozruchy w Kirgistanie
7 marca w całym Kirgistanie rozpoczęły się masowe antyrządowe protesty opozycji pod hasłem dymisji prezydenta Kurmanbeka Bakijewa. W Biszkeku oraz w dwóch miastach na północy republiki – Narynie i Tałasie – zgromadziły one po kilka tysięcy uczestników. Policja używa siły do rozpędzania demonstrantów szturmujących gmachy urzędów państwowych. Według nieoficjalnych danych są już ofiary śmiertelne i setki rannych. Prezydent ogłosił stan wyjątkowy w stolicy i kilku miastach ogarniętych zamieszkami.
Rozruchy zaczęły się 6 kwietnia w Tałasie podczas przygotowań do regionalnego kurułtaju opozycji (takie zjazdy miały się odbyć w całym kraju), gdy rozeszły się pogłoski o aresztowaniu jednego z opozycyjnych liderów. Doszło do starć z policją i okupacji gmachów administracji obwodowej. Gdy milicja spacyfikowała demonstrantów w Tałasie, a niemal wszyscy przywódcy opozycji zostali aresztowani, protesty rozszerzyły się na cały kraj. Pozbawiony liderów tłum zachowuje się agresywnie. W Biszkeku i innych miastach trwają starcia z milicją. Telewizja państwowa przerwała nadawanie, gdy demonstranci wdarli się do jej budynku.
Rosja wezwała kirgiskie władze i opozycję do załagodzenia konfliktu bez użycia siły. Wiceminister spraw zagranicznych Grigorij Karasin kategorycznie odrzucił przy tym pojawiające spekulacje o związku Rosji z wydarzeniami w Kirgistanie.
2010.04.06-07, Interfax, PAP, www.ferghana.ru, www.newsru.com, www.lenta.ru
Informację podajemy za Ośrodkiem Studiów Wschodnich
