W Kirgistanie ciągle wrze
Na południu Kirgistanu nadal dochodzi do starć pomiędzy Kirgizami i mniejszością uzbecką, ale pogromy nie mają już tak masowego charakteru, jak w pierwszych dniach zamieszek. Resort zdrowia podaje, że w starciach zginęło dotychczas 170 osób, a ponad półtora tysiąca zostało rannych. Jednak same władze przyznają, że dokładna liczba ofiar jest trudna do ustalenia. Z rejonów ogarniętych zamieszkami ewakuowani są cudzoziemcy. Przed rosnącą falą uzbeckich uchodźców z Kirgistanu broni się Uzbekistan, który 15 czerwca ponownie zamknął granicę, tłumacząc, że nie ma możliwości ich przyjęcia. (Taszkent zaapelował do społeczności międzynarodowej o dostarczanie pomocy humanitarnej dla 45 tys. zarejestrowanych uchodźców i tysięcy dzieci z Kirgistanu).
Wicepremier Kirgistanu Omurbek Tekebajew potwierdził, że we władzach lokalnych i milicji na południu kraju są zwolennicy obalonego prezydenta Kurmanbeka Bakijewa, sabotujący dekrety rządu tymczasowego. W starciach mają też uczestniczyć najemnicy z Tadżykistanu i z Kaukazu Północnego opłacani przez klan Bakijewów. Przebywający na Białorusi b. prezydent Bakijew ponownie zaprzeczył, jakoby to on i jego krewni podżegali do zamieszek. Podkreślił, iż nowe władze nie są w stanie opanować sytuacji. Jego zdaniem zaprowadzić porządek i powstrzymać rozlew krwi mogą tylko siły pokojowe państw Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym pod kierownictwem Rosji.
W Moskwie odbyły się 14 czerwca konsultacje sekretarzy rad bezpieczeństwa państw Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ) poświęcone sytuacji w Kirgistanie. Wzięli w nich udział przedstawiciele wszystkich państw członkowskich organizacji (Rosji, Białorusi, Armenii, Kazachstanu, Uzbekistanu Tadżykistanu i Kirgistanu). Posiedzenie odbyło się z inicjatywy Rosji, przewodniczącej obecnie OUBZ. (Mimo że szefowa rządu tymczasowego Kirgistanu zwróciła się o pomoc wojskową do Rosji, Moskwa nie zdecydowała się na udzielenie jej w pojedynkę i odwołała się do OUBZ).
Na konsultacjach wypracowano kompleks pierwszoplanowych działań na rzecz stabilizacji, które zostaną przedstawione do zatwierdzenia prezydentom państw OUBZ. Jak poinformował sekretarz generalny OUBZ Nikołaj Bordiuża na spotkaniu z prezydentem Dmitrijem Miedwiediewem, obejmują one pilne udzielenie kirgiskim organom siłowym pomocy w zakresie sprzętu wojskowego, śmigłowców, środków transportu i paliw, a także wsparcia w ściganiu organizatorów rozruchów oraz w działaniach informacyjnych na rzecz pojednania i uspokojenia nastrojów w Kirgistanie. Sekretarz rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Nikołaj Patruszew ujawnił, że uczestnicy konsultacji nie wykluczyli użycia żadnych środków będących w dyspozycji OUBZ, gdyby wymagała tego sytuacja. Na razie nie ma mowy o interwencji wojskowej OUBZ w Kirgistanie. Prezydent Miedwiediew wyraził nadzieję, że zaproponowane działania okażą się wystarczające. Nie wykluczył, że jeśli sytuacja jeszcze bardziej się zaostrzy, to powtórnie zwoła naradę sekretarzy RB lub szczyt OUBZ.
Rada Bezpieczeństwa ONZ potępiła 15 czerwca akty przemocy na południu Kirgistanu. Wezwała skonfliktowane strony do powstrzymania rozlewu krwi i rozwiązywania sporów metodami politycznymi. Zaapelowała też o uruchomienie korytarza dla dostaw pomocy humanitarnej. Gotowość udzielenia Kirgistanowi pomocy humanitarnej wyraziły Rosja, USA i Unia Europejska. Stany Zjednoczone zadeklarowały też wolę współdziałania z Rosją w ramach OBWE na rzecz uregulowania sytuacji w Kirgistanie. (14 czerwca rozmowę telefoniczną na temat zorganizowania pomocy dla Kirgistanu przeprowadzili sekretarz stanu USA Hillary Clinton i szef MSZ Kazachstanu, przewodniczący OBWE Kanat Saudabajew). Specjalni wysłannicy ONZ i OBWE w Kirgistanie wezwali do przeprowadzenia referendum konstytucyjnego i wyborów parlamentarnych w zaplanowanym terminie. (Referendum zostało wyznaczone na 27 czerwca, wybory na październik. Tymczasowa prezydent deklaruje wolę dotrzymania tych terminów).
W Londynie został zatrzymany Maksim Bakijew – syn b. prezydenta, ścigany przez Interpol na wniosek nowych kirgiskich władz. 15 czerwca prokuratura generalna Kirgistanu oficjalnie wystąpiła do Wielkiej Brytanii o jego ekstradycję. Kirgiski rząd tymczasowy oskarża Bakijewa juniora m.in. o defraudacje środków budżetowych, a także o finansowanie probakijewowskich akcji na południu republiki i obecnych pogromów ludności uzbeckiej.
Informacje podajemy za Ośrodkiem Studiów Wschodnich.
