Pracę rozpoczął parlamentarny zespół ds. zbadania katastrofy smoleńskiej
Antoni Macierewicz pokieruje pracami zespołu parlamentarnego ds. zbadania katastrofy smoleńskiej. Zespół powstał z inicjatywy parlamentarzystów PiS. W jego prezydium zasiadają także m.in. wicemarszałek Senatu Zbigniew Romaszewski i poseł PiS Jarosław Zieliński.
Po pierwszym posiedzeniu zespołu Macierewicz podkreślił, że jego członkowie mają świadomość odpowiedzialności, jaka na nich spoczywa. – Podejmujemy pracę zapewne najważniejszą w naszym życiu – ocenił.
Katastrofę prezydenckiego samolotu w Smoleńsku Antoni Macierewicz nazwał “zbrodnią”. Proszony o rozwinięcie tezy, zaczął się z niej wycofywać i powiedział, że zespół odniesie się do niej dopiero po przeprowadzeniu dochodzenia. Zaznaczył jednak: – Nie mam wątpliwości, że mamy do czynienia z sytuacją tak straszliwą, tak dramatyczną, że każde słowo, które uwypukla dramatyzm tej sytuacji jest właściwe. Bardzo chętnie wrócę do tej kwestii później.
Słowo “zbrodnia” w kontekście katastrofy pod Smoleńskiem pojawiło się we wcześniejszej wypowiedzi Macierewicza. Poseł PiS nawiązał w niej do niedawnego oświadczenia rosyjskiego wicepremiera Siergieja Iwanowa, który powiedział, że Rosja przekazała Polsce wszystkie materiały dotyczące okoliczności katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem.
- 10 dni temu pan wicepremier Iwanow, który jest jednocześnie wiceprzewodniczącym komisji rosyjskiej do zbadania tej zbrodni oświadczył, że wszystkie materiały już przekazał i że więcej materiałów strona polska już nie otrzyma – mówił Macierewicz.
Zespół planuje, że będzie publikował “cząstkowe raporty” oraz – na koniec prac – raport całościowy. – Na pewno będziemy nad tym pracowali, bardzo szybko będziemy starali się państwu nasze ustalenia w tej mierze przekazać – zapowiedział poseł PiS.
Komisja z PiS
W 1. posiedzeniu zespołu udział wzięło ponad 100 posłów i senatorów Prawa i Sprawiedliwości. Politycy PiS podkreślali, że do zespołu może przystąpić każdy parlamentarzysta z innego ugrupowania. Jak na razie w skład zespołu wchodzą jedynie politycy PiS.
Pierwsze posiedzenie było poświęcone ustaleniu planu prac zespołu. prasowa.
Poseł Jarosław Zieliński, który stoi na czele wewnątrzpartyjnego zespołu ws. katastrofy, mówił dziennikarzom przed posiedzeniem, że w pierwszej kolejności zespół parlamentarny powinien “uporządkować to, co na pewno wiadomo” w sprawie katastrofy i wskazać to, co “nie jest sprawdzone, zweryfikowane”.
- Otrzymujemy sprzeczne informacje, niemal codziennie inne. Trzeba wiedzieć na pewno, co Rosja przekazała Polsce dotychczas i nad czym polska komisja badania wypadków lotniczych może pracować; co przekazała polskiej prokuraturze, jakie wnioski o pomoc prawną zostały załatwione, a jakie nie – wyliczał Zieliński.
- Zorganizowaliśmy się po to, by nasz głos był silniejszy – mówił Zieliński.
Uprawnienia niepotrzebne
Macierewicz przed dzisiejszym posiedzeniem przekonywał, że – by skutecznie działać – zespół nie musi mieć uprawnień komisji śledczej. Jak mówił, organy państwowe są ustawowo zobowiązane do przekazywania grupie posłów niezbędnych dokumentów. Macierewicz nie wykluczył, że zespół będzie zapraszał na swoje posiedzenia różnych gości; jak mówił, w pierwszej kolejności będą to świadkowie smoleńskiej katastrofy. – Ważni są także specjaliści – dodał.
W związku z powstaniem zespołu parlamentarnego ws. katastrofy smoleńskiej, swoje prace najprawdopodobniej zakończy grupa wewnątrzpartyjna zajmująca się tą sprawą.
Apel o rozwiązanie zespołu
Klub Lewicy zaapelował do PiS o rozwiązanie zespołu parlamentarnego ds. zbadania katastrofy smoleńskiej. Zdaniem szefa sejmowej komisji obrony narodowej Stanisława Wziątka (Lewica), to ta komisja powinna monitorować postępy w śledztwie smoleńskim.
- Utopienie sprawy, utopienie tragedii narodowej jaką jest tragedia, która wydarzyła się pod Smoleńskiem w zespole parlamentarnym jest nie do zaakceptowania przez nasz klub – mówił Wziątek.
Jak zauważył, w Sejmie działa wiele zespołów parlamentarnych, a klub Lewicy nie chce, by “obok zespołu ds. straży pożarnej, obok zespołów hobbystycznych, także powstał zespół, który nie ma szerokich uprawnień do tego, by zajmować się tragedią narodową”.
za: rp.pl
Komentarze: (3)

Jedno mi się ciśnie na usta : WSTYD i hańba!
A komu niby w Polsce mają Rosjanie powiedzieć prawdę, jeśli ją sami znają?
Agenturze niemieckiej, amerykańskiej czy żydowskiej?
Jest tam gdzieś jakaś polska władza?
Nareszcie, Panie Macierewicz najwyzszy szacunek, zadamy prawdy i jeszcze raz prawdy. Nie dajmy sie zaszczuc, bo zostaniemy niewolnikami antypolskich sil i ugropowan.