Przenieść krzyż rękami księży

krzyz-pod-palacem-prezydenckim-22364f5ff3a5a4a8a14dbab1ed54fd3e58e03181W tygodniku katolickim „Niedziela” ukazał się interesujący komentarz do wydarzeń związanych z próbą przeniesienia krzyża spod Pałacu Prezydenckiego. Jego autorem jest ks. prof. Witold Jedynak. Komentarz ten wydaje się być miarodajnym dla stanowiska Kościoła katolickiego w Polsce i koresponduje z oświadczeniem Konferencji Episkopatu wydanego po ostatnim spotkaniu biskupów na Jasnej Górze. Poniżej przytaczamy tę wypowiedź za www.niedziela.pl:

 

„Krzyż „smoleński”, który upamiętnia jedną z największych tragedii narodowych we współczesnej historii Polski, zaczyna przeszkadzać władzom państwowym i znacznej części ich politycznego zaplecza. Nie bez powodu właśnie na łamach „Gazety Wyborczej” prezydent elekt Bronisław Komorowski zapowiada przeniesienie krzyża. Władzom chyba jednak brakuje cywilnej odwagi, by wziąć na siebie pełną odpowiedzialność za usunięcie krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego. Dlatego „proszą o pomoc” Kościół hierarchiczny, wciągając go w bardzo niebezpieczną grę, której stawką może być utrata społecznego zaufania sporej części katolickiego narodu. We współczesnej historii Polski nie są znane przypadki, by kapłani katoliccy zostali przez wiernych publicznie obrzuceni wyzwiskami, co miało miejsce w czasie próby przeniesienia krzyża. Sugerując odpowiedzialność duchowieństwa, minister prezydencki powiedział przed kamerami, że jest to uroczystość kościelna, której nie udało się zrealizować. Skoro uroczystość kościelna, to dlaczego w okolicy Pałacu Prezydenckiego zmobilizowano znaczne siły straży miejskiej, policji, a także funkcjonariuszy BOR-u? Ponadto ustawiono metalowe barierki oddzielające wiernych od krzyża. Dlaczego Komorowski i przedstawiciele rządu nie przybyli, by wziąć udział w pokojowej, uroczystej procesji? Przecież deklarują, że są katolikami.
Próbę usunięcia symbolicznego krzyża „smoleńskiego” oglądali w mediach nie tylko Polacy, patrzył na nią cały świat. Przerażające i żenujące sceny transmitowało bardzo wiele stacji telewizyjnych. Służby porządkowe użyły przemocy i gazu wobec protestujących ludzi, którzy chcieli bronić krzyża. Niestety, władza, która mówiła, że w wyborach wygrała demokracja, niedługo po tych wyborach odgradza się od obywateli kordonem mundurowych funkcjonariuszy i metalowych barierek.
Wydarzenia przed Pałacem Prezydenckim pokazały, że przedstawiciele duchowieństwa zostali wciągnięci, a raczej wmanipulowani w rozgrywki, w których nie powinno być dla nich miejsca. Przecież polscy kapłani zawsze byli z narodem, wspierając go moralnie i religijnie, zwłaszcza w czasach cierpienia, klęsk i niewoli. Więź duchowieństwa z ludem pozwalała przetrwać najtrudniejsze doświadczenia, jakie spotykały Kościół i Ojczyznę. Tej jedności nie udało się nigdy rozbić wrogom religii i polskości, nawet w czasach zaborów i okupacji. Dzięki solidarnej jedności katolików świeckich i duchowieństwa Kościół polski przetrwał czasy komunizmu i wyszedł z niego wzmocniony, a nie upokorzony i poniżony, jak miało to miejsce w innych krajach bloku wschodniego. I oto nagle dziś księża katoliccy stają naprzeciw zgromadzonych tłumów, by na życzenie władzy świeckiej usuwać sprzed Pałacu Prezydenckiego krzyż, upamiętniający ofiary katastrofy pod Katyniem…
Niespotykane dotychczas w dziejach współczesnej Polski wydarzenie wywołało gniew katolików broniących obecności krzyża w miejscu publicznym. Wierni świeccy oczekują od kapłanów, by zawsze byli z narodem, kontynuując piękną tradycję patriotyczno-religijną. Wykonywanie poleceń władzy świeckiej, bez względu na to, jakie reprezentuje zaplecze polityczne, nigdy nie służyło i nie służy dobru duchowieństwa. Kapłani nie są funkcjonariuszami państwowymi, by politycy mogli się nimi posługiwać dla realizacji własnych celów. Dlatego próba usunięcia symbolicznego krzyża „smoleńskiego” rękami polskich kapłanów jest negatywnie oceniana przez znaczną część polskiego katolickiego społeczeństwa. Natomiast władza, wspierana przez swoje medialno-polityczne zaplecze, nadal próbuje testować, jak daleko może się jeszcze posunąć… i czy w końcu usłyszy: „Non possumus”.

ks. Witold Jedynak

Autor jest prof. nzw. dr. hab., prowadzi badania w zakresie socjologii religii, wykłada w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Artykuł ukazał się w tygodniku „Niedziela” nr 33/2010, za WWW.niedziela.pl

Komentarze: (5)

 

  1. admin mówi:

    Nie wiem czy to jest miarodajny głos Kościoła, bo prawie codziennie słyszymy sprzeczne sygnały, co hierarcha, to inne stanowisko. Poza tym wydaje mi się, że komentarz jest jednostronny w swojej wymowie, jest bowiem próbą zwalenia winy tylko na jedną ze stron politycznego konfliktu. Razi także spłycanie problemu, a polega on na tym, że Kościół hierachiczny w Polsce nie ma wpływu na tzw. doły, czego przejawem jest niemal jawne lekceważenie głosu hierarchów. Nawet jesli uznamy, że PO wciagnęła Kościół w pułapkę (co wydaje mi się naciągane), to widok tłumu lżącego niby w imię wiary księży katolickich jest chyba widomym znakiem, że coś złego dzieje się z polskim katolicyzmem.

  2. WD mówi:

    I nie tylko z polskim katolicyzmem, ale i z społeczeństwem polskim, które daje się “wpuścić w maliny”. Czy po to min Stelmach wprowadził religię do szkół 20 lat temu, aby manipulować i łatwiej rządzić szarą masą?… Widzę, że pozytywnego skutku ta religia w szkołach nie przyniosła. Polskie społeczeństwo jest w zasadzie nieinteligentne i strasznie zażarte i zaciekłe, jak w w XIX wieku – idzie na armaty z kosami. A gdzie rozum, ciągle zadaję sobie to pytanie. Gdzie jest rozsądek i roztropność??…

  3. Anty_Emigrant mówi:

    Co za brednie. Tradycja Katolicko Narodowa. Zachowanie tak zwanych “obrońców krzyża” nie łapie się pod tą tradycję, zachaczają raczej o fanatyzm i działanie zombi z wypranym mózgiem. Wiara w Bga to modlitwa , Pokój, Miłośc bliźniego a jakoś nie widać tych zachowań pod tym tak zwanym krzyżem smolńskim. Na szczęście ukończyłem wydział Teologii i nie potrzebuje takich fałszywych “pasterzy” jak biznesmen z Torunia i jemu podobni. Posiadam wystarczającą wiedzę by nie pozwolić się manipulować oszołomom.

  4. rkki mówi:

    No własnie dziwny komentarz redakcji MP a tekst w :niedzieli ” dość bałamutny. Ksieża przyszli przynieść Krzyż zostali wygwizdani. “Na życzenie władzy świeckiej usuwać sprzed Pałacu Prezydenckiego krzyż, upamiętniający ofiary katastrofy pod Katyniem…”? Przecież było porozumienie Kurii z kancelaria Niech się w końcu MP zdecyduje komu kibicuje bo tego juz się nie da czytać

  5. WD mówi:

    Zgadzam się z “anty_emigrantem”, choć nie koniecznie do tego, aby zrozumieć prawdy wiary trzeba kończyć teologię /też kiedyś była mi potrzebna/… jednak dochodzi do absurdu i jeśli już, to niech ci “obrońcy” zastąpią ludzi w sutannach i odizolują od Stołu Pańskiego tych księży, co nie mogą sobie z tym fantem religijnym sobie poradzić. Pytam wprost: Po co i komu są dziś są potrzebni ludzie w sutannach, którym brak mocy i odwagi??… Cóż, niech ich zastąpią ci… z Krakowego Przedmieścia

Zostaw komentarz