Kompromitacja koalicji PO-PSL na Mazowszu
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że samorządowe władze Mazowsza nie zapłacą ok. 300 mln zł tzw. janosikowego. Ministerstwo Finansów stanowczo odmówiło udzielenia kredytu na jego spłatę. Byłoby to złamanie prawa i podstawa do rozwiązania sejmiku i wprowadzenia przez premiera zarządu komisarycznego.
Janosikowe to obowiązkowy podatek, który bogate samorządy muszą przekazywać na rzecz biedniejszych regionów. W tym roku zamożne do niedawna Mazowsze musi oddać budżetowi państwa ogromną kwotę 940 mln zł. Z powodu kryzysu kasa województwa świeci pustkami, a wysokość janosikowego ustala się na podstawie dochodów sprzed dwóch lat, gdy wpływy do kasy samorządu były znacznie większe. Rządząca Mazowszem koalicja PO-PSL wcześniej uzyskane dochody wydała dodatkowo zadłużając województwo do ustawowej granicy 60 proc. wartości rocznych przychodów. W roku wyborczym przyjęła bardzo „hojny” budżet. Aby zapełnić powstałą dziurę ogłoszono chęć sprzedaży Kolei Mazowieckich, ale ta operacja nie może być przeprowadzona w tak krótkim czasie. W efekcie nie ma pola manewru i nie ma z czego płacić zobowiązań wobec budżetu.
Żeby ratować budżet, władze regionu poprosiły o pożyczkę resort finansów. Chodzi o ponad 313 mln zł. To suma, jaką Mazowsze musi wpłacić z tytułu janosikowego do końca roku. W liście marszałka Struzika do ministra Jacka Rostowskiego czytamy: “Pożyczka z budżetu państwa jest jedynym pozostającym narzędziem uratowania sytuacji finansowej Mazowsza w bieżącym roku budżetowym”. – Skarbiec jest pusty. Teraz uratować nas może tylko pomoc ministerstwa – alarmował podczas wczorajszych obrad sejmiku mazowieckiego marszałek Struzik.
Jednak Ministerstwo Finansów nie może przyznać tak dużego kredytu. – Pożyczamy pieniądze samorządom tylko w wyjątkowych sytuacjach. Chodzi o gminy, które stoją na skraju przepaści finansowej – usłyszeliśmy od Magdaleny Kobos, rzeczniczki resortu finansów. Przypomina ona, że w ciągu kilku ostatnich lat takie wsparcie dostało zaledwie kilka gmin. – Mazowsze nie spełnia wymogów prawnych, dlatego na razie nie może liczyć na pożyczkę. W dodatku ministerstwo w tym roku na ratowanie zagrożonych samorządów może przeznaczyć tylko 30 mln zł, a Mazowsze domaga się aż 313 mln zł – dodaje Magdalena Kobos.
- W takim razie jest duża szansa, że nie będziemy płacić janosikowego. Po prostu nie mamy z czego – rozkłada ręce marszałek Struzik. Czy ogłosi bankructwo samorządu?
Tak kończą się czteroletnie rządy koalicji PO-PSL w największym i najbogatszym województwie w Polsce.
j.s. mp.info za: gazeta.pl
Komentarze: (2)

A ja myślołech że moja Mołdawia bidna…
Miłe złego początki
Takie bankructwo czeka w niedługim czasie większość samorządów a równolegle do nich bankrutem ogłoszone zostanie całe państwo (formalnie lub tylko faktycznie) co miejmy nadzieję skutecznie przyczyni się do przywrócenia normalności.