B.Komorowski:Piłsudski i Dmowski pokazali, że zgoda buduje
Dzisiaj mamy wielkie święto narodu, kiedy po 123 latach zniewolenia Polakom wybuchła nagle niepodległa ojczyzna. (…) Było to możliwe, m.in. dlatego, że w pierwszych latach jej (II RP – red.) ojcowie założyciele potrafili współpracować. (…) Podający sobie ręce, dwaj wielcy adwersarze, Piłsudski i Dmowski są najlepszym przykładem dla hasła, że zgoda buduje – tymi słowami prezydent Bronisław Komorowski przypomniał jak wyglądało odzyskanie niepodległości przez Polskę w 1918 roku. Trwają uroczystości Święta Niepodległości na Placu Piłsudskiego w Warszawie.
Prezydent powiedział, że II RP odrodziła się “nie tylko jako wyśnione marzenie (…) ale jako rzeczywiste polskie państwo”. – Kształtowanie tego państwa to nie tylko walka na frontach, ale tworzenie też nowoczesnych instytucji, scalanie w jedną całość – mówił Komorowski.
Prezydent zwrócił uwagę, że było to możliwe dzięki współpracy. – To się udało w II RP. Było to możliwe, m.in. dlatego, że w pierwszych latach jej ojcowie założyciele potrafili współpracować. Odłożyli na bok osobiste urazy i antypatie, poskromili partyjne egoizmy. Kierowali się racją stanu i dobrem państwa. Podający sobie ręce dwaj wielcy adwersarze, Józef Piłsudski i Roman Dmowski, są najlepszym przykładem dla hasła, że tylko zgoda buduje, i że tylko ona winna być natchnieniem dla tych, dla których Polska jest najważniejsza – powiedział prezydent. – Ten wielki zgodny wysiłek, trudnych lat budowy suwerennej II RP powinien być drogowskazem dla nas, jakim szlakiem dzisiaj podążać by najlepiej służyć Polsce i Polakom – dodał.
Prezydent zwrócił jednak uwagę, że początkowa zgoda ojców założycieli II RP, później przeminęła. – Zgodę nierozważnie porzucono i zastąpiono endecko-piłsudczykowską wojną polsko-polską. Wiemy, że potem nadeszła długa noc okupacji, a potem ułomnego półwiecznego bytu państwowego. Dopiero w 1989 roku dzięki Solidarności, dzięki mądrości dialogu, Polska odzyskała suwerenność. Odzyskała prawo do samodzielnego decydowania o swoim losie – mówił prezydent.
- Mamy prawo być dumni z odzyskanej wolnej Ojczyzny – powiedział prezydent podczas uroczystości. – Rzeczpospolita nie musi drżeć o swoją suwerenność, z niepokojem spoglądać na swoje granice, tak jak jej poprzedniczka w okresie międzywojennym. Naszymi sojusznikami są największe, najstabilniejsze demokracje świata. Ze wszystkim sąsiadami prowadzimy dialog, z wieloma spośród nich mamy nienaganne, przyjacielskie relacje – mówił prezydent.
- Popatrzymy jak wiele zmieniło się w ostatnich dwóch dekadach. Nasza zachodnia granica, zza której przez setki lat nadciągały zagrożenia przestała dzielić, a zaczęła łączyć. Dzisiaj od Suwałk po Lizbonę możemy podróżować przez Europę nie wydobywając nawet z kieszeni paszportu. Przewodniczącym parlamentu, skupiającego deputowanych z całej unijnej Europy jest nasz rodak – zaznaczył.
- Kiedy się spieramy, spierajmy się mądrze. Nie wrzucajmy wielkiego sukcesu naszego pokolenia – pokolenia ludzi Solidarności – w ogień domowych kłótni i swarów – apelował prezydent. – Nie pozwólmy, by Ojczyzna wolna, bezpieczna i coraz zamożniejsza, spowszedniała nam do tego stopnia, że przestaniemy umieć się cieszyć tym, o czym śniły poprzednie polskie pokolenia – podkreślił Bronisław Komorowski.
Za: Onet.pl
Komentarze: (1)

No i byłoby całkiem niegłupio, gdyby nie odznaczenie dla Michnika i posady w kancelarii dla znienawidzonych i odrzuconych przez wyborców panów z udecji.