PiS: potrzebny patriotyzm gospodarczy
„Skala mistyfikacji i iluzji stosowana przez rząd Donalda Tuska jest niespotykana w cywilizowanym świecie” – powiedział Dawid Jackiewicz na konferencji gospodarczo-społecznej Prawa i Sprawiedliwości, która odbyła się dziś w Warszawie.
W hotelu Sheraton przy placu Trzech Krzyży w Warszawie, odbyła się dziś (tj. 31.01.2011 r.) konferencja gospodarczo-społeczna Prawa i Sprawiedliwości pt.: „O gospodarce, o Polsce, o nas”. Wzięli w niej udział m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, parlamentarzyści PiS, ekonomiści, eksperci, doradcy gospodarczy oraz przedstawiciele przedsiębiorców.
Konferencję inicjującą cykl spotkań poświęconych postulatom programowym Prawa i Sprawiedliwości w sferze gospodarki oraz finansów publicznych, poprowadził Dawid Jackiewicz. „Wola realizowania interesów nas wszystkich jest podstawą. Żeby jednak komuś ufać, musi on być uczciwy” – mówił Jackiewicz – „Donald Tusk w swoim expose obiecywał, że nikomu niczego nie będzie odbierał, za nikogo nie będzie podejmował decyzji. Dziś postaramy się znaleźć odpowiedź, czy to mu się udało”.
Konferencję otworzyła prezentacja filmu dokumentalnego o stanie polskiego budżetu pt.: „Oferty Donalda Tuska”.
Jako pierwsza głos zabrała Beata Szydło. „Rząd od trzech lat mówi nam, że finanse publiczne mają się dobrze i możemy być spokojni” – mówiła odnośnie przyjętej przez Donalda Tuska polityki finansowej. „Rząd robi wszystko, abyśmy w propagandzie sukcesu nie zauważyli ani drastycznego wzrostu cen, ani podnoszenia podatków; twierdził, że jesteśmy zieloną wyspą. Styczeń 2011 rozpoczęliśmy jednak od podwyżek VAT, rezygnacji z ulg, zasiłków, uderzenia w najsłabsze grupy społeczne, w bezrobotnych, rodziny”.
W dalszej części wystąpienia Beaty Szydło dotyczącej reformy systemu emerytalnego („OFE albo ZUS”) padły propozycje, dające możliwość wyboru ubezpieczyciela w drugim filarze, wysokości składki oraz zmiany ubezpieczyciela po dwóch latach. System emerytalny, przypominała Beata Szydło, musi przede wszystkim stwarzać bezpieczeństwo emerytalne Polaków. Nie może być doraźnie wykorzystywany do rozwiązywania problemów finansowych państwa – a w taki właśnie sposób działa obecny rząd.
„Dlaczego PO decyduje się na sięganie po emerytury Polaków? Jest jedna odpowiedź – to dowodzi, że stan finansów publicznych w Polsce jest tak zły” – podkreśliła wykazując dalej, że w sondażu przeprowadzonym przez Instytut Homo Homini na zlecenie Prawa i Sprawiedliwości aż 75 % badanych opowiada się za dobrowolnością wyboru sposobu oszczędzania na przyszłe emerytury.
Na konferencji podniesiono problem: jak Platforma Obywatelska reprezentuje skarb państwa. Kazus prywatyzacji Grupy Lotos posłużył jako przykład nieudolnie prowadzonej polityki rządu Donalda Tuska. Zdaniem Wojciecha Jasińskiego sprzedaż Grupy Lotos jest całkowicie nieuzasadniona i szkodliwa dla polskiej gospodarki.
Przed zebranymi wystąpił również Andrzej Adamczyk. Odnosząc się do zaniedbań w dziedzinie infrastruktury, wskazywał na zaniedbanie w sferze polskich autostrad i kolei. Zdaniem Adamczyka rząd wraz z samorządami terytorialnymi powinien przygotować i realizować spójny program rozwoju sieci ok. 20 tys. dróg wysokiej klasy, kontynuować przyjęty w 2007 r. przez rząd PiS Program Budowy Dróg i Autostrad oraz utworzyć Krajową Agencję Drogową – instytucję odpowiedzialną za aktywne zarządzanie środkami finansowymi przeznaczonymi na utrzymanie, eksploatację oraz rozwój sieci dróg. Należy także wprowadzić Narodowy Program Modernizacji Dworców, poprzez giełdę sprywatyzować spółki kolejowe oraz wprowadzić w życie wszystkie regulacje chroniące rynek wewnętrzny, co gwarantują przepisy UE, szczególnie tzw. prawo wyłączne. Ze strony rządu, zdaniem Adamczyka, „widzimy tylko zadania doraźne, propagandowe”.
Na koniec do uczestników konferencji przemówił Jarosław Kaczyński. „Postawą, którą uznajemy za właściwą w sferze wartości” – rozpoczął Kaczyński – „jest patriotyzm. W polskiej tradycji patriotyzm utożsamiany jest z walką, z poświęceniem. Taka była nasza historia. Obecny czas nakazuje nam powiedzieć z całą mocą, że potrzebny jest dziś patriotyzm, który sytuuje się w sferze gospodarczej – patriotyzm gospodarczy”.
Patriotyzm gospodarczy powinien być, zdaniem prezesa PiS, partnerską relacją pomiędzy pracownikiem, a pracodawcą. „W tym zadaniu i projekcie jest ogromna siła, jeśli chodzi o możliwości rozwoju polskiej gospodarki. Należy nad tym myśleć, analizować, przekładać na realne projekty”.
„Jeśli mówimy o korzeniach patriotyzmu gospodarczego” – kontynuował – „musimy cofnąć się w głąb naszej historii, wymieniając jako przykłady działalność Stanisława Staszica, galicyjską kasę oszczędności, ruch gospodarczy w Wielkopolsce, ks. Wawrzyniaka. „Z okresu dwudziestolecia międzywojennego można czerpać bardzo wiele. Niewielu wie – mówił – że Polska po pierwszej wojnie światowej, była ogromnie zniszczona i w krótkim czasie odbudowała linie kolejowe, miasta, gospodarkę”.
Polska rozwijająca się okresie gospodarki globalnej ma na swoim koncie wybitne sukcesy i trzeba się do nich odwoływać. Według prezesa PiS, musimy tworzyć perspektywę rozwoju, ale nie możemy też zapominać o klęskach. Klęski powinny być przedmiotem analizy i mieć za cel działanie na rzecz poprawy polskiej gospodarki.
„Nie chcemy tłamsić lub za bezcen sprzedawać polskich zasobów” – powiedział Kaczyński. Jarosław Kaczyński podjął kwestię euro: po wprowadzeniu euro w wielu krajach UE mieliśmy do czynienia z ogromną łatwością importu, niezbyt dobrymi warunkami dla eksportu, tanim kredytem w euro, co powodowało podwyżki cen. Całość dawała wzrost PKB, a jednak doszło w tych krajach do kryzysu. „To nie są przesłanki do tego, aby uznać, że euro jest rozwiązaniem dobrym dla Polski” – konkludował.
Odnośnie struktury gospodarki, prezes PiS przypomniał, że gospodarka niemiecka, bardziej tradycyjna, radzi sobie wyraźnie lepiej. Dlatego też dążenie do tego, aby udział przemysłu był ograniczany, jest niewłaściwy.
„Polska gospodarka ma wiele rezerw, do których może się odwołać, trzeba tylko umieć i chcieć”
Konferencji przysłuchiwało się trzystu gości.
Magdalena Żuraw, pis.org.pl
Komentarze: (2)

Należy uruchomić polski przemysł stoczniowy! Ale nie tylko. A wogóle, jak to doszło do upadku naszego przemysłu? Kto przejął nasze rynki zbytu? Co dostaliśmy za ich oddanie?
A może odpowiedź jest arcyboleśnie prosta: My ciągle wierzymy w to, że nam ktoś coś da, że nam się coś należy, że rozwinięte państwa Europy są wspaniałomyślne i pomogą w naszym rozwoju. Jak na razie wszystko wskazuje na to, że jak sobie Polska sama nie poradzi, to jej nikt inny nie pomoże. Naiwność Polaków nie zna granic: dziś walczymy o rynki zbytu dla UE, nie dla siebie, waląc niemiłosiernie w Białoruś. Interes Polski nic nie warty! Od daty wstąpienia do Unii polskie MSZ walczy o interes Unii!!!!
Jarosław Kaczyński tyle wie o patriotyzmie gospodarczym co gospodyni domowa o zarządzaniu bankiem. Polskim Orbanem to on nigdy nie będzie. Miał okazję wprowadzić elementy autentycznego patriotyzmu gospodarczego w czasie gdy był premierem. Wystarczyło tylko wdrożyć świetny ekspercki program, z którym PiS wygrał wybory. Ale on zrobił wszystko na wspak. Podatki -zamiast zróżnicować – spłaszczył na wzór liniowego. Wynik – państwo utrzymują nisko opłacani pracownicy najemni, a nie przemysł, globalne firmy i rodzimi milionerzy. W programie Rodzina na swoim pomoc zamiast do kieszeni młodych Polaków skierował do banków i deweloperów windując tym ceny mieszkań. Nabywcy M nic nie zyskali. Becikowe czyli zasiłek porodowy oraz ulgę prorodzinną przyjęto tylko dzięki LPR, która zmusiła koalicjanta do poparcia. PiS wolał zapędzić matki do pracy a dzieciom budować budować żłobki. PiS chełpi się, że obciął składkę rentową, ale że dzięki temu dziura w ZUS wzrosła, woli milczeć. Zresztą niech to powie tym nieszczęśnikom, którym odebrano renty ( bo ten kto załatwiał na lewo i tak sobie rentę dalej bierze). Kaczyński nie ruszył złodziejskich OFE, choć już od dawna było wiadomo, że przejadają emerytury. Bał się zadrzeć z kapitałem. Boom gospodarczy Kaczyński zawdzięczał tylko temu, że NBP pod naciskiem rządu Kazia obniżył stopy ( mimo ostrego sprzeciwu Balcerowicza). To rozgrzało gospodarkę. Potem Kaczyński już tylko przeszkadzał. Cała ta gadka Kaczyńskiego o patriotyzmie gospodarczym jest funta kłaków nie warta. Nawet nie umiał dobrać ekspertów, żeby go do wystąpienia przygotowali. Ktoś tu chce znowu Naród wyrolować.Ale to się nie uda, wiem co mówię. Wynik wyborczy PiS będzie słaby. Jest miejsce na ugrupowanie narodowe.