Kompromitacja PO, PiS przejmuje kontrolę nad TVP

poKrajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie wybrała nowej rady nadzorczej TVP. Podczas zakończonego posiedzenia członkowie KRRiT znów nie osiągnęli kompromisu w tej sprawie.

Kolejne posiedzenie poświęcone wyborowi nowej RN TVP zaplanowano na następny wtorek.

Członkowie Rady Radiofonii po zakończeniu przesłuchań kandydatów w grudniu ubiegłego roku deklarowali ogłoszenie zwycięzców rywalizacji jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia. Sprawa jest pilna, bo media publiczne od lata ubiegłego roku, kiedy to Sejm przeforsował szybką nowelizację, są zarządzane tymczasowo.

Deklarowanym celem wprowadzenia ustawą obowiązkowego konkursu przy powoływaniu władz mediów publicznych było ich odpolitycznienie. Realnym skutkiem jest klincz polityczny, zarówno w siedzibie telewizji, jak i w samej Radzie Radiofonii.

W efekcie, dziś do gabinetu przy Woronicza w Warszawie powrócił dwukrotnie zawieszany prezes, związany z PiS, Romuald Orzeł. W ostatniej chwili stara rada nadzorcza, której kadencja wygasła w sierpniu, ale która nie może doczekać się “zmienników”, próbowała po raz trzeci zawiesić PiS-owskiego prezesa w obowiązkach. Nie zdołała tego przegłosować. Minister skarbu, sprawujący nadzór właścicielski nad mediami publicznymi, zaprzecza jakoby stało się to za jego sprawą. Głos przedstawiciela ministra w radzie nadzorczej TVP przesądził jednak o powrocie PiS do gabinetów zarządu spółki, którą do wczoraj kierował kojarzony z lewicą Bogusław Piwowar.

Według nieoficjalnych informacji, Rada Radiofonii nie powołuje rady nadzorczej telewizji publicznej, bo nie ma pośród jej członków zgody politycznej co do siły lewicy w nowych władzach spółki.

za: gazeta.pl

Zostaw komentarz