PJN straszy nacjonalizmem

WIELKI TEST Z HISTORIISzef struktur PJN na Śląsku i członek władz naczelnych tej partii w specjalnie wydanym oświadczeniu ocenił, że w szeregach PiS wzrasta nacjonalizm – informuje PAP.

Sformułowanie, że “śląskość jest po prostu pewnym sposobem odcięcia się od polskości i przypuszczalnie przyjęciem po prostu zakamuflowanej opcji niemieckiej” znalazło się w opublikowanym w czwartek raporcie PiS o stanie państwa. Autorzy tego dokumentu odnieśli się w ten sposób do dyskutowanej ostatnio, w kontekście spisu powszechnego, sprawy “narodowości śląskiej”.

W swoim oświadczeniu, przesłanym PAP, Migalski przypisał tę wypowiedź prezesowi PiS, Jarosławowi Kaczyńskiemu.

“Skandaliczna wypowiedź prezesa PiS jest wyrazem wzrastającego nacjonalizmu w szeregach PiS. Przypisywanie śląskości zakamuflowanej niemieckości jest dowodem na to, że˙prezes PiS nie rozumie współczesnej Polski i nie akceptuje różnorodności charakterystycznej dla współczesnej Europy” – napisał Migalski.

“Z przykrością stwierdzam, że Jarosław Kaczyński z pozycji piłsudczykowskiej przechodzi na pozycje endeckie. “Ukąszenie giertychowskie” powoduje, że dzisiejszy PiS staje się nowym LPR-em. W opinii prezesa Kaczyńskiego, Polacy muszą być zunifikowaną, bezkształtną masą, zarządzaną przez silnego przywódcę, podczas gdy jesteśmy w swojej polskości zróżnicowani” – czytamy w oświadczeniu szefa śląskiego PJN.

Migalski jest oburzony, że – jak napisał – szef największej partii opozycyjnej w Polsce nie jest w stanie zaakceptować “różnorodności i pluralizmu”. Wezwał prezesa PiS do odwołania takich słów, zapowiadając, że w innym przypadku Kaczyński będzie w woj. śląskim traktowany jako “persona non grata”.

W podobnym tonie jest też list szefowej partii Joanny Kluzik-Rostkowskiej do Jarosława Kaczyńskiego. Według niej, PiS staje się nowym LPR-em, a sam Kaczyński mówi językiem jego duchowych przywódców. Stwierdziła w tym kontekście, że tym bardziej się cieszy, że stoi na czele partii, która – jak podkreśliła – jest alternatywą dla tego typu myślenia i dla tego typu języka.

“Domagam się od pana przeprosin za oburzające sformułowania odmawiające takim ludziom, jak ja, prawa do nazywania się Polakami. W przeciwnym wypadku będę musiała uznać, że świadomie antagonizuje pan ludzi i celowo dzieli ich ze względu na pochodzenie i poczucie tożsamości” – zakończyła swój list Kluzik-Rostkowska.

Przy takiej argumentacji i sposobie  myślenia czołowego lidera PJN rodzi się pytanie, co w tej partii robią jeszcze dawni działacze LPR oraz byli członkowie ZChN – Michał Kamiński i Filip Libicki?

za: rp.pl

Komentarze: (2)

 

  1. Rafa mówi:

    Migalski sie miga – a co nato Slazacy ?

  2. Matwiej Szauk mówi:

    Czy tego mądrale do RAŚ nie chcieli?Niby mieszkaniec Śląska, A W RODZINĘ GNIAZDO SR-.

Zostaw komentarz