Nie gaz łupkowy, tylko innowacyjność
Prof. Krzysztof Rybiński podczas wykładu w Muzeum Niepodległości w ramach cyklu „Ekonomia w muzeum” – mówił o braku innowacyjności polskiej gospodarki. Według badań przeprowadzonych przez wybitnych polskich i zagranicznych ekspertów poziom innowacyjności w Polsce wynosi – 8, w skali między + 18 a – 18. Żeby doganiać kraje najbardziej uprzemysłowione wskaźnik ten powinien wynosić + 9 i to przez dwie dekady.
Co więcej, od czasu wejścia Polski do UE udział firm wprowadzających innowacyjność spadł z 23 do 18 proc. Średnia w Unii to 40 proc. W Niemczech 72,8 proc. przedsiębiorstw przemysłowych jest innowacyjnych, w Irlandii – 60,9 proc., a w Belgii – 58,1 proc. W tym okresie (od 2004 roku) na „podniesienie innowacyjności” wydatkowano w Polsce 10 mld euro! „Te pieniądze zostały zwyczajnie wyrzucone w błoto” – powiedział Rybiński. „Jeśli system działa tak, że pieniądze nie dostają ci, którzy chcą coś zrobić, ale ci, którzy piszą dobre wnioski – to wynik musi być taki jaki jest” – podsumował. Polska nie ma szans na wykreowanie żadnej firmy globalnej, podczas gdy np. Meksyk ma 7 takich firm, Brazylia 14, a Rosja 6.
Dlaczego tak się dzieje? Bo w Polsce biurokracja pęta skutecznie inicjatywę, preferując przedsięwzięcia nie noszące znamiona ryzyka. Poza tym nie ma w Polsce żadnej strategii udziału polskich przedsiębiorstw w gospodarce globalnej, dominuje ostrożność i działanie na swoim podwórku. Nie ma też w Polsce preferencji dla sektora drobnych przedsiębiorstw, a więc pieniądze płyną do wielkich firm, z reguły zagranicznych.
Pytany o sytuację Polski w UE, Rybiński stwierdził, że nie opłaca się nam wychodzić z UE, ale nie opłaca się także dopłacać do bogatszych. Integracja europejska powinna ograniczyć się do wolnego handlu i Schengen. „Natomiast powinniśmy się trzymać z daleka od euro” – zakończył. Podkreślił także jako naród nie powinniśmy rezygnować z patriotyzmu i powinniśmy kultywować pamięć o naszej minionej potędze. Z tym, że obecnie potęgę kraju mierzy się stopniem jego potencjału gospodarczego. Tłamszenie w Polakach poczucia patriotyzmu uznał za groźne. „Jeśli docelowy model społeczny to singiel w wieku 40 lat, bez rodziny i dzieci, palący skręta, to nasza przyszłość rysuje się ponuro. Pewnie na końcu nie pozostanie nic innego, jak zapalić tego skręta”. Rybiński podsumował swój wykład takim stwierdzeniem: „Nasza przyszłość to nie gaz łupkowy, tylko innowacyjna gospodarka”.
(ej)
Komentarze: (1)

Pełna zgoda, jest nawet gorzej. Nie zgadzam sie zasadniczo tylko z jednym – „Nasza przyszłość to nie gaz łupkowy, tylko innowacyjna gospodarka” – jestem absolutnie przekonany, że poszukiwanie/eksploatcja gazu w/z łupków to jedno najlepszych miejsc/okazji do rozwoju innowacji RODZIMYCH – bylisly w 2006 roku pierwsi w Europie. Węcej na linkach: http://www.morion.ing.uni.wroc.pl i dzisiejszej gazecie finansowej