Chińczycy w mieście Andrzeja Szlęzaka

stalowkaWe wtorek, 10 stycznia 2012 roku w Baranowie Sandomierskim odbyła się uroczystość podpisania umowy między HSW S.A. i LiuGong, której przedmiotem jest lokowanie nowego przedsiębiorstwa LiuGong Machinery Poland w Stalowej Woli. Strony są zdania, że transakcja pozwoli połączyć ich dorobek materialny, potencjał techniczny, technologiczny oraz produkcyjny w zakresie realizacji biznesu maszyn budowlanych.

„To ceremonia, w czasie której chcemy świętować fakt, iż w wyniku współpracy obydwa podpisujące umowę podmioty stają się silniejszymi graczami rynkowymi” – podkreślił Bartosz Kopyto, pełnomocnik zarządu HSW S.A.

Podpisana dziś umowa ma charakter warunkowy sprzedaży Oddziału I. Pod koniec stycznia zostanie podpisany ostatni dokument, a środki pozyskane przez HSW S.A. zasilą jej majątek, dzięki temu stanie się ona jeszcze silniejszym producentem maszyn wojskowych i innych, jak chociażby kruszarek. „Jest to święto dla obu stron, gdyż mamy szanse współpracować z partnerem o stabilnej pozycji” – zaznaczył Mirosław Sroka, dyrektor do spraw produkcji i logistyki w HSW.

Strony nie ujawniły póki co wartości transakcji. Jak wyjaśnił prezes HSW S.A. Krzysztof Trofiniak dane te nie mogą zostać na razie ujawnione, dopóki strony wspólnie o tym nie zadecydują. „Spółka jest notowana na giełdzie i nie możemy ujawnić pewnych informacji, dopóki organ właścicielski o tym nie zadecyduje” – stwierdził Trofiniak. Prezes Agencji Rozwoju Przemysłu w Warszawie, Wojciech Dąbrowski pogratulował stronom doprowadzenia transakcji, w zasadzie do finału. „Inwestycja LiuGonga z HSW S.A. ma wymiar globalny. Podniesie nas do poziomu Hiszpanii, Francji, czy Włoch. Jest to pierwsza prywatyzacja prowadzone we współudziale z kapitałem chińskim” – podkreślił wielokrotnie w swoim przemówieniu Dąbrowski.

Zeng Guangan, prezes grupy LiuGong powiedział, że przepełnia go duma, ale ma także poczucie ciążącej na nim dużej odpowiedzialności. Huta Stalowa Wola to zakład z tradycjami, o dobrej marce, a wspólna inwestycja ma dużą wagę, zarówno dla polskiego jak i chińskiego rządu. „LiuGong cały czas się rozwija. Będziemy czerpać ze wspólnego dobra. Poprawiać wydajność zakładu w zakresie produkcji spychaczy, ładowarek, koparek. Odpowiadać na zapotrzebowanie rynku i wprowadzać LiuGong Poland do pierwszej ligi. Byliśmy stroną negocjacji, teraz jesteśmy partnerami” – mówił Zeng, dziękując stronom za wypracowanie wspólnego stanowiska, również przedstawicielom związków zawodowych. „Wzmaga się wschodni wiatr i LiuGong Poland stawia żagle” – zakończył wystąpienie Zeng Guangan.

Prezes Krzysztof Trofiniak stwierdził, że oferta LiuGong doskonale uzupełnia się z dotychczasowym dorobkiem Huty Stalowa Wola, jeżeli chodzi o asortyment maszyn budowlanych, dodając, że oba podmioty, działając pod wspólnym szyldem mają szanse rywalizować z największymi potęgami świata.  „Od dawna mieliśmy to zrobić, zdobywać rynki świata, a inwestor wnosi bardzo bogaty pakiet inwestycji, unowocześnionej produkcji, rozwiniętej sieci dystrybutorów. Mamy teraz szanse spotęgować nasze zyski i nasze przychody. Wierzę, że przyszłość stoi przed nami otworem, a sukces jest bliski do osiągnięcia” – mówił prezes. Środki ze sprzedaży części cywilnej Huty Stalowa Wola S.A. od chińskiego koncernu posłużą do dalszego rozwoju firmy i dalszych inwestycji. –„Na pewno będzie to proces długofalowy, ale widoczny” – mówił Trofiniak.

Zgodnie z zapowiedziami Zenga część cywilna będzie się nazywać LiuGong Machinery Poland. Nie wiadomo, jaką kwotę Chińczycy zainwestują w “huciane obiekty”. Inwestor daje sobie pięć lat na wyremontowanie hal i powstanie linii produkcyjnych. Docelowo sprzedaż ma się zwiększyć dziesięciokrotnie. To byłby krok milowy, zważywszy na fakt, że HSW sprzedała w roku ubiegłym 340 maszyn. Dla porównania w tym samym okresie LiuGong na całym świecie sprzedał ich 56 tysięcy.

„Mam więcej nadziei, niż obaw” – usłyszeliśmy od obecnego w Baranowie Sandomierskim prezydenta Stalowej Woli, Andrzeja Szlęzaka, dodając: „Stało się to, co się powinno stać dużo wcześniej, może w lepszych okolicznościach dla huty. Teraz czekamy na to jak się to wszystko będzie rozwijać”. Prezydent zdradził nam, że rozmawiał o bliższej współpracy z wiceprezydentem miasta Liuzhou. W planach jest powstanie w liceum samorządowym klasy chińskiej: „Chcielibyśmy, aby tego języka uczył lektor, najlepiej rodowity Chińczyk. Pytanie tylko, czy znajdziemy młodzież do nauki chińskiego. Myślę, że jest to bardzo perspektywiczny język, ale też i bardzo trudny” – zaznaczył włodarz.

W dłuższej perspektywie także organizacja dni kultury chińskiej, jako część obchodów Dni Stalowej Woli. „To jest bardzo stara, wielka, wspaniała cywilizacja. Jest się więc czego i od kogo uczyć. Ci ludzie są z reguły otwarci, życzliwi i nastawieni pokojowo” – usłyszeliśmy od Szlęzaka.

 za: stalowka.net

Tytuł od redakcji mp.info

Komentarze: (1)

 

  1. Najważniejsze, że wojny z Iranem raczej NIE BĘDZIE.

    Zob.: IRAŃSKIE PRZEDMURZE ROSJI
    http://www.jednodniowka.pl/forum/viewthread.php?forum_id=3&thread_id=443#2237

Zostaw komentarz