Rosja: kontrowersje wokół wizyty posłów w ambasadzie USA
Na posiedzeniu Dumy Państwowej 24 stycznia posłowie Jednej Rosji oraz LDPR przypuścili atak na grupę posłów, którzy uczestniczyli w spotkaniu z nowym ambasadorem USA w Moskwie Michaelem McFaulem i zastępcą sekretarza stanu Williamem Burnsem 17 stycznia. Zarzucono im zdradę interesów Rosji.
Zdaniem Władimira Żyrinowskiego przyłapani na tajnych kontaktach z “wrogim mocarstwem” posłowie powinni stracić mandaty, a co najmniej prawo zabierania głosu w Dumie do końca kadencji. Członek kierownictwa Jednej Rosji Andriej Isajew zapowiedział skierowanie tej sprawy do parlamentarnej komisji ds. etyki. (W spotkaniu w ambasadzie uczestniczyło dwoje posłów Sprawiedliwej Rosji, jeden reprezentant KPFR i przedstawiciele “niesystemowej” opozycji).
Ambasador Michael McFaul odrzucił oskarżenia, jakoby przyjechał do Rosji przygotowywać “kolorowe rewolucje”. W wywiadzie dla “Kommiersanta” opublikowanym 25 stycznia, zapewnił, że jego celem jest kontynuowanie współpracy w ramach polityki “resetu”.
za: osw.waw.pl
Komentarze: (7)

No cóż, jak się nie będą bronić, to “caryca Obama” może im nawet wprowadzić sejmy Riepninowskie i rządy królewsko-ambasadorskie.
U nas ambasador USA ma organizowane przez MSW telekonferencje z wojewodami, to jest dopiero repninizm…
pocieszajace jest to ze Rosja to epicentrum hiva i ta mongolska dzicz wkońcu wymrze
Jak mongolska dzicz wymrze to zostaną sami rdzenni Rosjanie. Tak myśli Nacjonalista.
rdzeni rosjanie i ukrasincy to kundle taki mieszkanka wielu ras
LPR to partia powstała z inspiracji UOP
Jakiej narodowości jest Nacjonalista nie potrafiący poprawnie sklecić krótkiego zdania.