Rozwiązanie siłowe w Osetii Płd.
9 lutego, w przeddzień zapowiadanej inauguracji prezydentury nieuznanej zwyciężczyni wyborów prezydenckich w Osetii Południowej Ałły Dżyojewej siły bezpieczeństwa wtargnęły do jej sztabu. Według świadków pobito wszystkich obecnych współpracowników Dżyojewej, a ona sama została uderzona kolbą karabinu przez jednego z funkcjonariuszy i straciła przytomność. Obecnie przebywa w ciężkim stanie w szpitalu pod ochroną sił specjalnych milicji. Według lekarzy przeszła wylew, nie ma jednak żadnych obrażeń fizycznych.
Republikańskie władze kategorycznie zaprzeczają, jakoby użyto wobec niej siły. MSW podało, że Dżyojewa zasłabła podczas rozmowy ze śledczym, który dostarczył jej wezwanie do prokuratury w związku ze sprawą karną dotyczącą zamieszek po unieważnieniu wyborów w listopadzie ub.r.
Pełniący obowiązki prezydent separatystycznego regionu Wadim Browcew w oświadczeniu wydanym tuż po szturmie na sztab Dżyojewej stwierdził, że zapowiedziana przez nią inauguracja była równoznaczna z wezwaniem do siłowego przejęcia władzy. Ogłosił, że bierze na siebie pełną odpowiedzialność za niedopuszczenie do antykonstytucyjnego przewrotu w republice i za przeprowadzenie zgodnie z prawem nowych wyborów prezydenckich 25 marca.
za: osw.waw.pl
Komentarze: (1)

No cóż, zabrakło komandosów brytyjskich lub katarskich i kolorowa rewolucja się nie udała. Mają poważniejsze zadania w Syrii. Niby świat idzie do przodu, ale metody ciągle te same.